MOJE REKOMENDACJE JEDZENIA Z LONDYŃSKICH SUPERMARKETÓW
Londyn to miasto, w którym można spróbować dosłownie wszystkiego – od kuchni całego świata po lokalne, typowo brytyjskie specjały. W tym wpisie zebrałam moje subiektywne propozycje jedzenia i produktów, które szczególnie przypadły mi do gustu. Wiadomo, że każdy ma inne smaki – to, co dla mnie jest hitem, dla kogoś innego może być przeciętne. Niektóre z tych rzeczy można już znaleźć w Polsce, ale często różnią się znacząco smakiem od oryginałów z Wielkiej Brytanii lub są dostępne tylko w wyspecjalizowanych sklepach czy na Allegro. Nawet te same produkty z różnych sieci – Tesco, Sainsbury’s czy Lidl – potrafią smakować zupełnie inaczej, mimo że na etykiecie jest ta sama nazwa. Wybrałam jedzenie, które nie wymaga piekarnika ani mikrofali, świetnie sprawdza się w podróży i można (z kilkoma wyjątkami) zabrać w bagażu podręcznym.
Herbata Teapigs Earl Grey Strong
Mocna, wyrazista herbata z naturalnymi liśćmi i intensywną nutą bergamotki. Zdecydowanie bardziej aromatyczna niż klasyczne Earl Grey’e dostępne w Polsce – to smak, który czuć już po pierwszym łyku. Od kilku miesięcy moja ulubiona herbata.

Kawa Little’s Hazelnut
Rozpuszczalna kawa o cudownym aromacie orzechów laskowych. Pachnie jak deser z kawiarni i jest idealna, gdy nie masz ekspresu. Dostępna m.in. w Waitrose, a w serii Little’s znajdziesz też inne ciekawe smaki – np. waniliowy, karmelowy czy czekoladowy.

Lody Little Moons Passionfruit & Mango
Małe kuleczki mochi z nadzieniem z lodów o smaku marakui i mango. Przyznam – nie mogę ich kupować, bo zjadam całe opakowanie na raz. Próbowałam innych smaków, ale te są zdecydowanie najlepsze – orzeźwiające, egzotyczne i nieprzyzwoicie pyszne.

Wotsits Giants Real Cheese
Gigantyczne chrupki serowe, które smakowo przypominają mi chrupki Star Foods z dzieciństwa. Świetnie się topią w ustach, mają wyrazisty smak i są tak uzależniające, że ciężko się powstrzymać.

Sensations Thai Sweet Chilli
Słodko-pikantne chipsy o orientalnym aromacie – bardzo chrupiące, intensywne i aromatyczne. Idealne do wina, piwa albo po prostu jako przekąska w podróży.

Sensations Poppadoms Mango & Red Chilli Chutney
Lekkie, chrupiące poppadoms z nutą mango i chili – ciekawa alternatywa dla klasycznych chipsów. Świetnie sprawdzają się jako przekąska na wieczór.

Tesco Sweet Popcorn
Popcorn marki własnej Tesco – moim zdaniem najlepszy z dostępnych. Smakuje jak świeżo zrobiony, chrupiący, słodki, idealnie karmelowy. Wciąga tak, że nie da się przestać jeść.

Mini Cheddars Original
Świetna słona przekąska. Małe ciasteczka o bardzo wyrazistym, głębokim smaku sera. Pasują do herbaty, piwa lub po prostu na coś małego między posiłkami.

Forest Feast – migdały w gorzkiej czekoladzie
Kolejna rzecz, której nie mogę mieć w domu „na zapas” – znikają w jeden wieczór. Pyszne, chrupiące i wciągające, a gorzka czekolada idealnie balansuje smak migdałów. Warto też spróbować orzechów brazylijskich z tej samej serii – są równie pyszne.

Cadbury Dairy Milk Fingers
To polecajka mojego męża – dla mnie za słodkie (po jednej sztuce mam dość), ale on potrafi zjeść całe opakowanie za jednym razem. Nasze dziecko też je uwielbia. Kruche, czekoladowe paluszki, bardzo „brytyjskie”.

Marmolada Vintage Dundee Mackay’s
To zdecydowanie smak Wielkiej Brytanii. Gorzka pomarańcza połączona ze słodyczą daje niepowtarzalny, klasyczny smak. Jeśli masz tylko bagaż podręczny, pamiętaj, że taki słoik raczej Ci wyrzucą na kontroli (ma powyżej 100 ml). Spróbuj jej na miejscu – warto.

Bear Giant Yoyo
Zdrowa przekąska z suszonych owoców, bez dodatku cukru. Dla dzieci, ale dorośli też chętnie po nią sięgają. Smakuje naturalnie i przyjemnie słodko.

Caramelised Onion Chutney (np. z Sainsbury’s)
To rodzaj sosu o konsystencji przypominającej marmoladę. Słodko-cebulowy, aromatyczny, świetnie komponuje się z serami, mięsami, na kanapkach czy nawet jako dip. Must have dla fanów wyrazistych smaków.

Cadbury Dairy Milk Marvellous Creations
Czekolada z twardymi, pysznymi żelkami, drażetkami w stylu Smarties i strzelającą w buzi posypką. To czekolada-niespodzianka – każda tabliczka jest inna. Odkrycie mojego męża, a ja – choć nie przepadam za czekoladą – zawsze podkradam mu kostkę.

Scones
Klasyk brytyjskiego afternoon tea. Je się je z clotted cream i dżemem (najlepiej truskawkowym), ale świetnie pasują też z marmoladą pomarańczową albo nawet chutneyem. Moje idealne połączenie to scone + clotted cream + dżem truskawkowy = perfekcja.

Rodda’s Clotted Cream
Gęsta, kremowa śmietanka o maślanym smaku – absolutny hit. Nie do zdobycia w Polsce, więc warto spróbować w Londynie.

Mince Pies
Symbol Świąt Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii. Kruche ciasto z wilgotnym, aromatycznym nadzieniem z bakalii, orzechów i przypraw. Według instrukcji najlepiej podgrzać, ale ja jem je na zimno – są pyszne od razu po zakupie.


Christmas Pudding
Gotowane ciasto z bakaliami i przyprawami – klasyczny świąteczny deser. Można kupić w wersji mini lub dużej do podziału. To smak, który dla większości turystów będzie zupełnie nowym doświadczeniem.

Custard Doughnuts
Pączki z kremem waniliowym – mniej tłuste i mniej słodkie niż polskie. Idealne, gdy ma się ochotę na coś słodkiego, ale delikatnego.

McCoy’s Salt & Malt Vinegar Crisps
Chipsy o smaku octu słodowego – to moja najbardziej „kontrowersyjna” propozycja. Wcześniejsze próby chipsów octowych były dla mnie niewypałem, ale te pokochałam od pierwszego kęsa. Polecam nawet antyfanom octowych smaków.

Saint Agur Blue Crème
Francuski kremowy ser pleśniowy w formie dipu – cudowny, intensywny, tak pyszny, że mogłabym go jeść łyżeczką. Pamiętaj jednak – serów nie można wwozić do Polski/UE, a i tak bez lodówki by się popsuły.

Blue Stilton
Król brytyjskich serów. Bardzo dobrze się kroi, ma intensywny smak, kremową konsystencję i doskonale pasuje do chutneyu czy wina.

Wensleydale & Cranberry/Apricot
Kremowy, lekko kruchy ser o wyrazistym smaku, z dodatkiem żurawiny lub moreli. Świetny do kanapek, jako przekąska albo element kolacji.

Boursin Garlic & Herbs
Francuski ser, który przypomina Almette, ale jest bardziej gęsty i o znacznie bardziej wyrazistym smaku. Nie ma go w Polsce, a szkoda – ja potrafię go jeść łyżeczką prosto z opakowania.

Trifle
Brytyjski deser warstwowy z biszkoptami, owocami, budyniem i bitą śmietaną. Można kupić w małych, pojedynczych porcjach lub dużych, rodzinnych wersjach do podziału. Lekki, słodki i bardzo tradycyjny – warto spróbować choć raz.



Coronation Chicken Deli Filler (Tesco)
To mój smak Londynu z pierwszego pobytu. Dawniej nazywał się „sandwich filler”, teraz „deli filler” – bo można go używać nie tylko do kanapek, ale też np. do pieczonych ziemniaków. Zawiera gotowanego kurczaka, majonez, curry i rodzynki. Kremowy, lekko słodki, pełen smaku. Najbardziej mi smakuje ten z Tesco – najlepsza kombinacja przypraw.

Tuna & Sweetcorn Deli Filler
Kolejna klasyczna pasta kanapkowa – tuńczyk, kukurydza, majonez i przyprawy. Proste, ale smaczne, łatwe do odtworzenia w domu i idealne do szybkiej kanapki.

Taste the Difference Whipped Feta Dip (Sainsbury’s)
Delikatny, lekko słony dip z ubitej fety – tak pyszny, że można go wyjadać łyżeczką. Zwłaszcza wersja „Taste the Difference” z Sainsbury’s – kremowa, aksamitna i idealna do warzyw lub krakersów.

Tomato & Basil Pasta Salad (Sainsbury’s)
Jadłam tylko wersję z Sainsbury’s i jest świetna. Ma doskonale wyważone smaki – świetne połączenie kwaśności z delikatną słodyczą pomidorów. Zaskakująco smaczna jak na gotową sałatkę.

Spinach & Pine Nut Pasta Salad (Sainsbury’s)
Polecam również tę wersję – orzeszki piniowe są tu świetnym dodatkiem, a z oliwą tworzą fantastyczne połączenie smaków. Makaron jest lekko al dente, nie rozgotowany, co naprawdę robi różnicę.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o jedzenie w londyńskich supermarketach
Co warto kupić w londyńskim supermarkecie, jeśli chcę spróbować lokalnych smaków?
W supermarketach w Londynie warto szukać produktów, które są typowe dla brytyjskiej kuchni: lokalne pieczywo, jogurty i sery, słodycze jak Twix/Bourneville, batony Cadbury, a także regionalne specjały typu sauces, puddingi i pieczywo z nasionami. Dobrą wskazówką są także sezonowe produkty – często sezonowe smaki lizaków, herbat czy ciasteczek pojawiają się tylko w UK.
Czy brytyjskie jedzenie ze sklepu jest dobre, czy tylko „dziwne”?
Wielu turystów spodziewa się, że brytyjskie produkty są „dziwne”, ale w praktyce wiele z nich jest smacznych i warte spróbowania – często po prostu inne niż polskie smaki. Warto podejść do tego z otwartym umysłem i traktować zakupy w brytyjskim supermarkecie jako część podróży.
Jakie brytyjskie przekąski najlepiej zabrać do domu?
Jeśli chcesz przywieźć coś do spróbowania później – świetnym pomysłem są batoniki Cadbury, krótkie ciasteczka (digestives), lokalne chipsy smakowe (np. salt & vinegar) albo żelki i cukierki, które na Wyspach mają nieco inny profil smakowy niż w Polsce.
Czy w supermarketach są produkty wegańskie/wegetariańskie?
Tak – brytyjskie sieci supermarketów coraz szerzej oferują produkty wegańskie i wegetariańskie. Znajdziesz takie sekcje jak „Plant Based”, „Free From” czy „Vegan This Way”, w których są roślinne alternatywy mięsa, nabiału i słodyczy.
Czy ceny w supermarketach w Londynie są niższe niż w restauracjach?
Tak – zakupy w supermarketach są zazwyczaj znacznie tańsze niż jedzenie w restauracjach czy pubach, szczególnie jeśli chcesz spróbować różnych produktów bez dużego wydatku. To dobry sposób, żeby poznać lokalne smaki niskim kosztem.
W którym londyńskim supermarkecie najlepiej kupować jedzenie na spróbowanie?
Jeśli zależy Ci na ciekawych smakach i jakości, dobrym wyborem są Marks & Spencer, Sainsbury’s i Waitrose. Tesco i Lidl/Aldi sprawdzą się, jeśli chcesz kupić taniej i spróbować klasycznych brytyjskich produktów. Każda sieć ma trochę inny asortyment, więc warto zajrzeć do kilku.
Czy jedzenie z londyńskich supermarketów można bez problemu przywieźć do Polski?
Większość suchych produktów (słodycze, herbaty, przekąski, sosy) można bez problemu przewieźć w bagażu rejestrowanym. Należy jednak pamiętać, że nie wolno przewozić świeżego mięsa, nabiału i produktów pochodzenia zwierzęcego z Wielkiej Brytanii do UE, dlatego najlepiej wybierać produkty pakowane i o długim terminie przydatności.
Na zakończenie
To moja osobista lista londyńskich pyszności – nie jest to żaden ranking, tylko subiektywne polecajki smaków, które mnie zachwyciły. Warto spróbować ich podczas wizyty w Londynie, a niektóre (suche produkty, słodycze czy herbatę) można spokojnie przywieźć do Polski. Każdy znajdzie tu coś dla siebie – od miłośników serów po łasuchów i fanów słonych przekąsek. Jeśli planujesz podróż do Londynu, koniecznie zajrzyj do Tesco, Sainsbury’s, M&S lub Waitrose. To właśnie tam znajdziesz te małe, codzienne smakołyki, które sprawiają, że nawet zwykły lunch staje się małą podróżą po brytyjskich smakach.